|
|
u nas podobnie jak u Buuterfly... wychodzi 6 naraz ząbków, cztery sie przebiły i stoją czekaja na resztę, a przebijały sie tez parami, najpierw dolne jedynki potem za 2 tygodnie dwie górne jedynki, jesczze dwójki dolne wychodzą. jest masakra. od 28 listopada do 28 stycznia!!!! czyli do przebicia sie dwóch jedynek pobudki z wrzaskiem co godzina, pół, problem z odłozeniem do łozezka, na uspokojenie nic oprocz cyca nie działało, zadne lulanie nic, musiał sapc ze mną w łozeczku bo sie nie dał odłozyc juz od północy do swojego,wrzask niesamowity. a w moim łozeczku tez sie budził ale szybciej reagowałam, cyc w usta i zasypiał.przerwa w takich nockach twała tylko póltora tygodnia, gdzie synek spal w sowim łozeczku i budził sie 3 razy..a potem znowu sajgon. jak wyszły kolejne to troche zadziej sa te pobudki ale potrafi np od 23 do 4ej rano w ogole nie spac.tuz przed przebiciem zabków traci apetyt na kilka dni. od 8ej do 15ej!!!! potrafi nic nie jesc.przed pierwszymi jedynkami było 9 dni biegunki ze sluzem. przed drugimi jedynkami były zielone kupy.a i całe to zabkowanie zaczeło sie łącznie z infekcja gardełka co tez charakterystyczne przy ząbkowaniu z racji obnizonej odpornosci. teraz np mamy katarek ale nie wirusowy, taki po prostu.i czekam strasznie az w koncu sie wyspie... a i smarowałąm dentinoxem, ale u nas nie działa bo za duzo ząbków naraz wychodzi. a zel musiałam smarowac na siłe bo mały nie dał dotknąc dziąseł, ulga była dla dziecka chwilowa niestety...
|