Kasiu mnie się zdaje, że jeśli chodzi o ponowne przechodzenie to jest jak z każą tego typu chorobą. Np. ospę wietrzną niby też się choruje raz, ale też okazuje się, że można podłapać drugi raz. Albo uodpornienie niedostateczne, albo inny trochę typ wirusa, albo też... dłuższy czas od ostatniej choroby (np. dorośli zdarza się, że podłapują od dzieci coś co przechodzili już w dzieciństwie
).
Kasiula napisał(a):
Niekoniecznie...
U nas to trwało niecałe cztery dni. A po wszystkim nie pojawiła się żadna wysypka.
no to skąd pewność ,że dziecko twoje miało trzydniówkę??
Akurat była epidemia trzydniówek dookoła.
I był typowy sposób gorączkowania: silne, mocno trzymające się temperatury, a potem ich gwałtowny spadek poprawa. Nie było też objawów wskazujących na cokolwiek innego. Dla pediatry to była trzydniówka (a jej zdanie jako super-pediatry z ogromną wiedzą i doświadczeniem naprawdę się liczy).
magda123 napisał(a):
ja słyszałam ,że każda trzydniówka kończy się wysypką
ale może u Sathi był wyjątek
Z tego co słyszałam od tej lekarki właśnie trzydniówka bez wysypki pojawia się coraz częściej.