ładuję...

Forum dla mam

-

TEMAT: Rotawirus

  #31998
Ja nie szczepiłam. Miałam wątpliwości, poza tym jak się w koncu zdecydowałam to było już za późno, bo akurat w międzyczasie mój synek był w szpitalu na śródmiąższowe zap. płuc.
Ale jakoś bardzo nie przejęłam się brakiem tego szczepienia, a do tej pory raz miał biegunkę przez kilka dni, ale dużo i chętnie pił, jadł w sumie też całkiem nieźle, więc lekarz nie widział problemu.
  #32146
samantka napisał(a):
alwo napisał(a):
ja mam zaszczepionego synka mieszkam w Danii a tutaj to w podstawowych szczepieniach jest

U nas to w podstawowych nie jest, ale refundowane i za 2 dawki placiłam 22 euro!!! (ok 90zł kompletne szczepienie) więc cale nic w porównaniu z ceną w Polsce...

no dokładnie nie ma dwóch zdań
  #32148
Na szczęście nie mieliśmy nic wspólnego z rotami...

A małego szczepiła, Rotarix'em.

Różnie się mówi, że jest wiele szczepów, że szczepionka może być nieskuteczna, etc. Ale zawsze na pewne (zakładam, że dominujące) chroni. Wolę tak, niż później mieć wyrzuty sumienia. Zwłaszcza, że mały na początku był strasznym chorowitkiem, słabo przechodzącym choroby, więc dla mnie liczyło się, że choć tak w razie czego można by pomóc.
  #58413
Ja Czarusia rodziłam jak jeszcze nie było rotawirusa w Polsce i mały miał około 1 i pół roku zaczął strasznie wymiotować, a był jeszcze na cycu....w wigilię trafiłam z nim na neurologię (nie do zakaźnego), chcieli mu punkcję robić z płynu z mózgu (ale się nie zgodziłam) i dopiero na drugi dzień stwierdzili, że to rotawirus i leżeliśmy w szpitalu dwa tygodnie....Czarek rotę miał jeszcze parę razy..różne szczepy, ale żaden nie był taki jak ten pierwszy wigilijny (ze wszystkimi objawami zapalenia opon mózgowych)...to było 10 lat temu i byłam wściekła, że nie mogłam go przed tym zabezpieczyć (tak jak przed sepsą - na pneugokoki i meningokoki wtedy też nie było szczepień). Teraz urodziłam Gabrysię i korzystam z tego, że mogę ją ustrzec przed chociaż częścią chorób, bo przy Carku pozostawało mi się trząść ze strachu, żeby już nic więcej z tych okropnych choróbsk nie złapał. Jestem za szczepieniem na rotę, po doświadczeniach sprzed lat.
  #173581
A ja jestem przeciw szczepieniu na rotawirusa, bo dałam się omotać medialnej nagonce i synka zaszczepiłam - pieniądze okazały się być wyrzucone w błoto, bo mały skończył roczek i i tak zachorował. Choroba miała dość ostry i gwałtowny przebieg, czas w szpitalu spędzony to była męka dla niego przede wszystkim i dla mnie też...Zawiozłam tam kawał chłopa, a wróciłam z bladym pióreczkiem dodam,że w szpitalu jak to w szpitalu - dostaliśmy w gratisie zapalenie płuc i pobyt się przedłużył. Ciary mam na samo wspomnienie.
Teraz córci nie zaszczepię na 100%. Bez sensu jak dla mnie.
Login/Użytkownik
Hasło
Powtórz hasło

Imię
Adres e-mail
Kraj
Kod pocztowy
Miejscowość
Twoja data urodzenia
Imię swojej pociechy
Data urodzenia dziecka


Wpisz adres e-mail podany przy rejestracji:

Wpisz adres e-mail podany przy rejestracji:
 

Brak dostępu do wybranej części serwisu.

Login
Hasło
pamiętaj
Rejestracja w serwisie