witam,
lekarz powiedzial, ze nie jest to zapalenie ucha, a zwykla woskowina. dostalam znow delicol (bo kupki maja kwasny zapach), trochu po tym srodku jest lepiej. odstawilam cebion multi. daje sloiczki (ale rozcienczam woda), daje wiecej pic. jak malego bedzie bolal brzuszek, to odstawie sloiczki calkowicie.
generalnie jestem mega rozbita, bo z jednej strony nie chce pasc dziecka na sile, ale babcie mi truja tylek i kaza dokarmiac. Lekarz tez naciska, by dawac zupki. Wszyscy mowia, ze te bole, sa przejsciowe i mina, bo uklad pokarmowy musi sie przyzwyczaic, czy aby na pewno? Jak bylo u was?
jesli chodzi o te bole, to sa one zwiazane z problemami z odgazowaniem - to tak z wlasnych obserwacji....
btw. maly nie ulewa, a jesli - to bardzo rzadko. trzymam go w pionie po karmieniu (albo klade na brzuszku), aby mu sie odbilo....niestety czasem sie mu po prostu nie odbija :/
Ostatnio edytowany: 06.02.2012 20:02
(uzupełnienie)