Kasiu u nas z mówieniem też jest tak, że Majka mało mówi. Choć u nas to podobno normalne. Mamy dom dwujęzyczny (mąż jest brytyjczykiem) i podobno dzieci z takich domów zaczynają mówić pół roku później niż ich rówieśnicy. Majka mówi mama, dadi, dziadzia, baba, daj. Powymyślała imiona na swoje siostry i tak Emilka to Mimi, a Julia to Juliiiii. Mówi takie bardzo proste zdania czyli mama daj itp. Ale to tyle. Pozatym wszystko mówi w jakimś swoim wymyslonym języku typu dabidu, dubida i tak w kólko. Rozumie wszystko i to w dwóch językach.
Ja nawet pytałam pediatrę czy ona nie za mało mówi, to mi powiedziała żebym nie czepiała się dziecka, że ma jeszcze czas.
No więc co mam się czepiać. Przyjdzie czas i na siku i na mówienie
Ostatnio edytowany: 08.10.2011 14:10
(uzupełnienie)