kasiak napisał(a):
tez tak macie, ze sie zastanawiacie, skad ona/on to wie i rozumie?
mnie mala wciaz zadziwia. nie uzywamy zadnych zdrobnien, jak mowie - idziemy sie kapac, a ona - myj, myj
jak jest glodna - to sie upomina - mniam mniam
potrafi powiedziec jak robi krowka, kotek, piesek, konik, osiolek. kurki nie potrafi pojac, bo na oko mowi koko
jak mowie, ze jedziemy do sklepu, to ona - brum brum
tych przykladow mozna naprawde mnozyc, jak i kazda z was, ktora ma dziecko w podobnym wieku zapewne. ale ja wciaz jestem na etapie - skad ona to wie?
ma tez swoje ulubione buty (bejbi mowi na nie) i sukienke
podobno dziewczynki są bardziej kumate od chłopców w sensie że szybciej zaczynają mówić, więc tym się pocieszam
ale masz rację, mnie też nieraz zadziwia, że rozumie pewne słowa - jak mówię odłóż to na miejsce, to on odkłada, a przecież nie uczyłam go tego bo było narysowane w książeczce