tak, 3,5. tez jestem zdziwiona. moja mama i znajome wczesnie tez zaczynaly dokarmiac.
nie wiem czemu tu sie dziwic? jesli dziecko jest na mleko modyfikowanym, to jak najbardziej mozna w 3,5 mca zaczac podawac po 1, 2 lyzeczki sloiczka warzywnego
ja również zaczełam wcześnie wprowadzać nowości. Z kupką mieliśmy już problemu przed. mój synek mógł przez 2 tyg sie nie zalatwiac.. wtedy lekarka kazała dużo dopajać wodą z miodem, badz herbatkami plantex. W sumie nie pozwoliła mi się tym akurat nie pokoić, gorzej jak dziecko by plakalo z bolu brzuszka - wtedy cos nie tak.
tak, 3,5. tez jestem zdziwiona. moja mama i znajome wczesnie tez zaczynaly dokarmiac.
nie wiem czemu tu sie dziwic? jesli dziecko jest na mleko modyfikowanym, to jak najbardziej mozna w 3,5 mca zaczac podawac po 1, 2 lyzeczki sloiczka warzywnego
ja też słyszałam że można jak mleko jest sztuczne , moja zuzia jest na piersi ale tez jej zaczne podawać wczesniej soczki obiadki i deserki z słoiczków czytałam czasem poradniki w cześci sie z nimi zgadzam ale uważam że lepiej zacząć podawać dziecku nowości niz aż jak skończy 6 miesiecy puzniej niebedzie problemu z niejadkiem
moze za malo go dopajam? wczesniej nie uzywalam zadnych herbatek. moze powinnnam dawac mu wiecej pic? jakie herbatki polecacie? w domu mam rumiankowa na uspokojenie z Hipp, ale maly nie chce jej pic.
Mój mały chętnie pił herbatki, ale głównie koperkową, rumiankowa też nie pogardził. A może samą wodę spróbuj, zanim kupisz kolejną herbatkę
Może rzeczywiście potrzebuje "popitki"
nie wiem czy kosztujecie przed podaniem-ale tak jak zawsze kupowałaz z gerbera bo niby dobra jakość to smakują, zalatują kartonem od pewnego czasu podaję te z rossmana i smakują jak normalne domowe,jałowe jedzonko
na marginesie dodam(już kiedyś to pisałam)kiedyś byłam ogromną, jeśli nie największą przeciwniczką słoiczków zanim zostałam mamą, od kiedy maluszek wcina stałe pokarmy pokochałam słoiczki cóż kobieta zmienną jest
witam
Dziewczyny ja karmiłam piersią 15 miesięcy ,a na samej tylko piersi był przez 6 miesięcy i nigdy nie dostał nawet łyczka herbatki nie mówiąc juz o mleku innym niż moje i wcale niejadkiem nie był....nie ma sie naprawdę co spieszyć z wprowadzaniem produktów stałych...niech ten układ pokarmowy dojrzeje do tego....Zresztą położna mi mówiła,że dzieci karmione piersią lepiej tolerują pózniej rózne smaki ponieważ mleko matki ma zawsze inny smak zw zależności od tego co zjemy....np.coś pikantnego,czosnkowego,słodkiego......
A jeśli chodzi o słoiczki to ja uwielbiam do tej pory hippa-jedne z droższych ale wartych moim zdaniem tej ceny-z upraw ekologicznych,z atestami i smaczne....Ulubione danie mojego synka to był makaron tagiatelle z rybą i brokułami.....on jadł wszystko z hippa właśnie owoce z jogurtem tez pyszne polecam i herbatniczki te pierwsze ciasteczka wcinał,batoniki z suszonymi owocami do tej pory wcina i soki marchew -jabłko(moim zdaniem najlepszy sok dla dzieci na naszym rynku)...Co do innych firm to też są ok,ale jakoś z hippem jesteśmy od początku
Pozdrawiam