|
|
hejka :*
Ja Agnieszce daję płatki śniadaniowe - takie kulki czekoladowe głównie i płatki kukurydziane plus czasami jakieś moje musli lubi jak jej powrzucam różne płatki do miseczki i ona sobie je tak na sucho wygrzebuje - najpierw jedne, później drugie, a na końcu trzecie kaszek nie jada, chociaż ostatnio znalazłam na nią sposób: łyżeczka kaszki i na kaszce "wisienka" w postaci czekoladowej kulki. Wtedy zje całą michę kaszki. Jogurty też tak wcina. Co do soków, to Agnieszka pije tylko te 100% - dałam jej raz kubusia Go, ale od razu miała tyłek odparzony, więc z tego zrezygnowałam.
Zuziaku, może Adam coś sobie wpił do łepetyny i już nie będzie tak jak wcześniej. Trzymam za to kciuki ze wszystkich sił
Komsi, za Waszą przeprowadzkę również trzymam kciuki!
Ja wczoraj złożyłam CV do szpitala. I o dziwo naczelna nawet ze mną chwilę pogadała (wczesniej było "proszę położyć cv na biurku"). Usiadłyśmy, zapytała się mnie jakie mam doświadczenie, dlaczego tak długo nie pracowałam (powiedziałam, że zaszłam w ciążę i teraz jak dziecko ma już prawie 2 lata, to najwyższy czas już wrócić do pracy), zapytała dlaczego tak krótko wczesniej pracowałam. No i się dowiedziałam, że w tej chwili nic mi zaproponowac nie może, ale żebym czekała na telefon i miała nadzieję a jak się długo nie będą odzywac, to żebym się za jakiś czas przypomniała. Więc odniosłam pozytywne wrażenie bardzo się bałam, że praca będzie z dnia na dzień i że będę musiała w ostatniej chwili szukać opiekunki dla Agnieszki (ta moja koleżanka jakoś niezbyt chętna jest...).
Młoda śpi, ja trochę posiedzę na necie i będę sprzątać. Upiekłam wczoraj napoleonkę, dziś sobie zaplanowałam pieczenie ciasta czekoladowego. Jakoś mam zachcianki
miłego weekendu!!!
|