|
|
U mnie Marysia jest pod stałą kontrolą Pracowni Badań Słuchu bo w rodzinie jest niedosłuch... dziadek niedosłyszał, brat dziadka, mama moja, no i ja, więc trzeba u Małej to pilnować żeby w razie czego szybko wyłapać...
Ja sama zaczęłam nosić dwa aparaty słuchowe dopiero na studiach...
Dobrze, że teraz potrafią szybko zdiagnozować wady słuchu u małych dzieci... bo można to albo ratować albo hamować żeby się nie pogłębiała wada...
Pozdrawiam
|