ładuję...

Forum dla mam

-

TEMAT: Dziecko mdleje po uderzeniu się w łokieć!

  #15546
GoGr, nie atakuję. Po prostu zadałam proste pytanie, z czystej ciekawości, bez żadnej agresji przeciwko Tobie.
Jako matka, jako pielęgniarka, jako ktokolwiek, bez chwili wahania poszłabym z dzieckiem do lekarza, by dziecko zbadał.
Nie wyrokuję. Nie stawiam diagnoz. Nie piszę, że to na pewno X czy Y. Przedstawiam najbardziej racjonalne wytłumaczenie tego stanu. Nie piszę o najgorszych scenariuszach. Przedstawiam możliwe opcje, by uświadomić buuterfly, że coś, co dla jej mamy jest "prawidłowe", dla lekarza może oznaczać jakieś zaburzenie i wymagać leczenia lub chociażby obserwacji. Choć wydaje mi się, że buuterfly myśli podobnie, bo inaczej nie pytałaby, czy to jest normalne.

Mam znajomą. Kiedyś do mnie zadzwoniła lekko zaniepokojona, bo jej się zrobił mały guzek na szyi. Gdybyś była na moim miejscu - co byś odpowiedziała? Pewnie to samo co, ja, a więc "nie przejmuj się, pewnie Ci jakiś pryszcz rośnie, spokojnie". Po 3 tygodniach napisała mi, że poszła w końcu z tym guzkiem do lekarza. To był nowotwór węzłów chłonnych. Leczy się już ponad 2 lata...

Mam wyrzuty sumienia do tej pory. I obiecałam sobie jedno: nigdy nie wezmę na siebie odpowiedzialności za czyjeś zdrowie lub życie, bagatelizując coś, co może oznaczać poważniejszą chorobę.

Od stawiania diagnoz jest lekarz. Ja mogę tylko wskazać do niego drogę.
  #15571
hej ja opowiem wam swoja historia co wydarzyla sie w tym roku w marcu.Byl wieczor i zaczelam kąpac swojego starszego syna i zaczelam go rozbierac i in potknal mi sie o prożek przy wannie i zemdlal mi dobrze ze bylam kolo niego to zlapalam go na rece i zaczelam go mocno masowac i go pobudzac przyleciala moja mama(która jest pielegniarka) z dolu bo ja szybko zawolalam i mi pomogla go masowac chyba nawet oddech tracil juz teraz nie pamietam ale po jakiejs minucie ocknał sie zaczal plakac mocno ja go przytylilam a on zaczal mi sie wyrywac bo chcial sie kapac to pozwolilam mu na to ale bacznie go obserwowalam ale nic nie bylo i postanowilismy z nim jechac do rodzinnego na drugi dzien ta dala skierowanie do szpitala a ze to byl piatek wiec pojechalismy w poniedzialek rano bo przez weekend i tak by mu nic nie robili.I bylismy w szpitalu do czwartku porobili mu morfologie mocz kal EEG muzgu wykonano echo serca mielismy konsultacje kardiologiczna i robili badania na toksoplazmoze i cytomegalie i rtg prawie calego ciala i Ekg serca i okazalo sie ze wszystko jest w porzadku tylko ze wynik eeg muzgu jest nieprawidlowy.ale bylismy u dobrej neurolog i ona poweidziala ze u polowy zdrowych dzieci eeg wychodzi nieprawidlowe ale jest wszystko wporzadku.I teraz 12 idziemy na holter zeby sprawdzic serduszko na wszelki wypadek.I tylko raz wtedy mu sie to omdlenie zdarzylo ale dobrze ze to sprawdzilismy mamy spokojna glowe
Elus nie wiem co ma ci powiedziec ale ja bym ci radzila zaprowadzic siostre do lekarza zbadaja ja najwyzej jak zostanie kilka dni w szpitalu to szybciej jej wszystko zrobia a tak bedziesz miala latania z nia bo nic ci od reki nie zrobia.Bedziesz chociaz miala spokojna glowe
  #15703
Ona tak ma od kiedy tylko pamiętam. W sumie od zawsze. Z tym szpitalem nie dam rady bo jestem sama z nimi. Nawet nie miała bym jak jechać do niej bo z małym nie wejdę do szpitala. Mamę w końcu ustawiłam i jutro będę dzwonić i umawiać wizytę u neurologa. Może i to jest ,,normalne,, ale wolę usłyszeć to od lekarza niż siedzieć i się zastanawiać a jak nie daj Bóg coś się stanie walić głową w ścianę, że mogłam jej pomóc, a to za przeproszeniem olałam. Ona się nie odchudza. Je normalnie. A mdleje tylko wtedy jak walnie się w łokieć lub kolano. Najpierw upadek, a dopiero potem reakcja na niego. Wolę ją zabrać do lekarza i usłyszeć, że nie ma co panikować i trzeba się nauczyć z tym żyć niż przy każdym takim ataku się o nią bać. Żeby to zrozumieć trzeba to zobaczyć jak strasznie wygląda wtedy takie dziecko.
  #15773
buuterfly, ja rozumiem. I trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze
  #56207
znam osobiscie jedna dziewczyne ktora mdleje gdy poczuje bol taki jak uderzenie w lokiec czy kolano ma ponad dwadziescia lat i nic nie ulega zmianie oprocz porodu urodzila naturalnie corke bez omdlenia ale po porodzie omdlenia znowu wrocily i tak jak dziewczyny wspomnialy jest to uwarunkowane genetycznie
Login/Użytkownik
Hasło
Powtórz hasło

Imię
Adres e-mail
Kraj
Kod pocztowy
Miejscowość
Twoja data urodzenia
Imię swojej pociechy
Data urodzenia dziecka


Wpisz adres e-mail podany przy rejestracji:

Wpisz adres e-mail podany przy rejestracji:
 

Brak dostępu do wybranej części serwisu.

Login
Hasło
pamiętaj
Rejestracja w serwisie